Marzenia…
są po to by je spełniać. Tym razem było to marzenie mojej imienniczki, a ja miałam przyjemność je urzeczywistnić. Sesja zdjęciowa to może nie wygrana w lotto, ale może sprawić wiele radości:)














Related posts
Chrzest Oliwiera
-
Nikt chyba nie przypuszczał, a tym bardziej mały Oliwier, że Wielkanoc w tym roku zaskoczy śnieżycą... Nieświadomy jeszc[...]
Ala
-
Alę poznałam ponad rok temu, tuż przed jej chrzcinami. Już wtedy, jako kilkumiesięczny bobas miała zdecydowane predyspoz[...]
Marysia & Paweł
-
W dzień zakochanych, wyjątkowy reportaż, jeden z moich ulubionych z ubiegłego roku. Dużo swobody, miłości i przyjaźni, t[...]