Joanna…
Sesja była wynikiem spontanicznych decyzji: fotografa, czyli mojej skromnej osoby, sprawczyni zamieszania Agnieszki Kowalskiej – genialnej wizażystki, oraz Joasi Nowak – utalentowanej modelki. Jak zwykle nie obyło się bez sesyjnego zamieszania, ale oto wynik, dwie odmienne stylizacje, skupione na portrecie. Tymczasem kolejna „edycja” i nowa twarz, już w przygotowaniu.

Related posts
Aurelia
-
Po dzisiejszym ponurym, jesiennym dniu, czas na promienny uśmiech Aureli i wspomnienie wakacji. Mała odmiana, tym razem [...]
Marysia
-
Marysia to córeczka Marty i Arka, pary, której ślub miałam okazję fotografować prawie rok temu. Ta kruszynka od razu skr[...]
Leon
-
To czwarte spotkanie z Leonem, który już niedługo kończy roczek, a co za tym idzie jest raczkującym dowodem na to jak m[...]