Anita
Nareszcie zimowe miesiące odeszły do lamusa i można w pełni cieszyć się sesjami w plenerze. Na pierwszej takiej sesji, spotkałam się z Anitą. Dziewczynie o niezwykłej, inspirującej urodzie, która przed obiektywem sprawdziła się w 120%. Spotkanie tym bardziej cenne bo będące konsekwencją przypadku. Efekty oceńcie sami.

Related posts
Katarzyna...
-
czyli powrót "diabeł nie dziewczyny"...
Nina
-
Nina, sesję zdjęciową otrzymała w prezencie. Do sesji namówiła również swojego chłopaka, co wprowadziło do zdjęć garść [...]
Angelika
-
Okolice Kalisza obfitują w piękne plenery, czasem trudniej dostępne, czasem znajdujące się tuż przy ulicy. Tym razem w [...]