Olo…
Oto laureat przedświątecznego konkursu, z którym spotkałam się podczas krótkiego, zimowego spaceru. Radosny i bardzo pozytywnie nastawiony do świata i ludzi, maluch. Skąd to wiem? Hmm nie każdy model widząc mnie po raz pierwszy, krzyczy „Ciocia!” 😉

Powiązane wpisy
Marta & Robert
-
Ciepli i uśmiechnięci Państwo Młodzi i wspaniali goście to gwarancja udanego reportażu. Słońca również nie zabrakło, bo [...]
Aleks
-
Niedawno miałam przyjemność fotografować maleńkiego Aleksa. Sesja tym bardziej miła, gdyż za oknem hulał zimny wiatr. W [...]
Czekamy...
-
czyli "brzuszków" cd. a w środku skarb - największy jaki rodzice mogą otrzymać od losu...Nic więc dziwnego, że radość sa[...]