Leoś…
Jak na prawdziwego modela przystało, trochę „pogwiazdorzył” i sesję udało się wykonać za drugim podejściem:) Praca z takimi maluchami to zawsze wielka przyjemność, ale bez współpracy fotograf – rodzice, wręcz niemożliwa. Dziękuje mamie i tatusiowi za zaufanie. Oto Leoś, poważny „facet” śniący o komputerach…

Powiązane wpisy
Lilianka...
-
Była to podwójna, wyjątkowa okazja i wyjątkowa młoda dama. Nie brakowało uśmiechów, uścisków, rodzinnej atmosfery, tego [...]
Marysia & Paweł
-
W dzień zakochanych, wyjątkowy reportaż, jeden z moich ulubionych z ubiegłego roku. Dużo swobody, miłości i przyjaźni, t[...]
Beata & Marcin
-
Jeśli śledzicie publikacje na moim Facebook'owym profilu, zauważyliście z pewnością zapowiedź reportażu ślubnego Beaty i[...]