Kolęda…
Święta, święta i po świętach…a tuż przed świętami był koncert…Wprawdzie wystarczyło mi czasu tylko na próbę generalną to i tak było warto. Coś dla ucha i dla ducha, czyli koncert „Kolęd na Fryckową Nutę”…

Powiązane wpisy
Trio...
-
Tuż przed Świętami byłam gościem u pewnej świeżo upieczonej rodzinki. W Kaliszu, za oknem, zalegała jeszcze gruba śnieżn[...]
Chrzest Sary...
-
Niezwykły dzień i wyjątkowa młoda dama, którą mieliście okazję poznać parę miesięcy temu. W tej odsłonie, na powitanie, [...]
Antosia
-
"Było ciepłe lato..." i wyjątkowa impreza z okazji pierwszych urodzin Tosi. Hand made górą! Dlatego w tym miejscu ukłony[...]