Kasieńka
Rok temu miałam okazję fotografować ślub cudownej Pary, a w lipcu tego roku pojawiła się Kasia, owoc tej pięknej miłości.
Gdy usłyszałam, że ta kruszynka jest moją imienniczką, ogromnie się ucieszyłam. Imię Katarzyna trochę zostało zapomniane, a przynajmniej tak to wygląda w sesyjnych „statystykach” 🙂
Sesja mojej imienniczki odbyła się w domowym zaciszu. Zaowocowało to kadrami pełnymi ciepła, a przede wszystkim bardzo naturalnymi. Czego chcieć więcej?




Powiązane wpisy
Michalina & Marcin
-
Grudzień, Święta tuż tuż, dlatego wpisowe zaległości czas zacząć nadrabiać. Może moment nie jest zbyt odpowiedni, bo pra[...]
M&M
-
Nowy sezon, nowa energia i upragnione letnie temperatury. M jak Marta, M jak Michał, M jak Miłość! Energicznie, bez chwi[...]
Sesja noworodkowa Emilki
-
Przedstawia małą Emilkę i jej wspaniałych rodziców. Ta cudowna istotka odwiedziła moje studio mając 4 dni. Bardzo się ci[...]