Joanna…
Sesja była wynikiem spontanicznych decyzji: fotografa, czyli mojej skromnej osoby, sprawczyni zamieszania Agnieszki Kowalskiej – genialnej wizażystki, oraz Joasi Nowak – utalentowanej modelki. Jak zwykle nie obyło się bez sesyjnego zamieszania, ale oto wynik, dwie odmienne stylizacje, skupione na portrecie. Tymczasem kolejna „edycja” i nowa twarz, już w przygotowaniu.

Powiązane wpisy
Koncertowo...
-
Kilka dni temu zawędrowałam na spontaniczny koncert Michała Szczęsnego i Matt'a Rivers'a. Jak było? Klimatycznie, kamera[...]
Kasieńka
-
Rok temu miałam okazję fotografować ślub cudownej Pary, a w lipcu tego roku pojawiła się Kasia, owoc tej pięknej miłości[...]
Oskarek
-
Po dłuuugiej przerwie czas na blogowe nowości. Dawno nie gościły tutaj zdjęcia najmłodszych modeli, dlatego dziś kilka [...]