Ewelina & Marcin
Przygotowania do ślubu tej pary już na finiszu, dlatego tuż przed godziną zero, warto sprawdzić z kim ma się do czynienia 😉 Efekt, to dobry „obrazek” tego co uwielbiam odnajdywać i zapisywać na fotografiach – spontaniczne reakcje, kilogramy energii i szczere emocje… „Chwilo trwaj!”, a roślinki i truskawki, które zasadzili podczas sesji niech przynoszą pożądane owoce 🙂

Powiązane wpisy
Chrzest Oliwiera
-
Nikt chyba nie przypuszczał, a tym bardziej mały Oliwier, że Wielkanoc w tym roku zaskoczy śnieżycą... Nieświadomy jeszc[...]
Kolęda...
-
Święta, święta i po świętach...a tuż przed świętami był koncert...Wprawdzie wystarczyło mi czasu tylko na próbę general[...]
Asia & Maciej
-
Wakacje w pełni, ale odrobina nowości nie zaszkodzi, zwłaszcza tak pozytywnych. Bez zbędnych słów, zapraszam na reportaż[...]
bardzo pozytywna sesja! :)