Aurelia
Po dzisiejszym ponurym, jesiennym dniu, czas na promienny uśmiech Aureli i wspomnienie wakacji. Mała odmiana, tym razem materiał nie ślubny, a rodzinny, w bardzo pozytywnym i kolorowym wydaniu. Byle do lata 🙂

Powiązane wpisy
M & G
-
Odrobina wiosny tego lata, czyli wspomnienie majowego rozkwitu flory, fauny i gorących uczuć pewnej serdecznej i pełnej [...]
Ksenia...
-
2+1 czyli po raz kolejny rodzinnie i na wesoło. Przedstawiam Ksenię, małą indywidualistkę, oraz jej rodziców. [...]
Szymek
-
Fotografowanie kilku/kilkunastodniowych maluszków jest wyjątkowe, ale i bardzo wymagające. Powstają unikalne kadry, reje[...]