Aurelia
Po dzisiejszym ponurym, jesiennym dniu, czas na promienny uśmiech Aureli i wspomnienie wakacji. Mała odmiana, tym razem materiał nie ślubny, a rodzinny, w bardzo pozytywnym i kolorowym wydaniu. Byle do lata 🙂

Powiązane wpisy
Sesja noworodkowa - krótki przewodnik
-
Kiedy piszecie do mnie w sprawie sesji noworodkowej, często pojawia się mnóstwo pytań. Kiedy, gdzie, jak się przygotować[...]
Ala
-
Alę poznałam ponad rok temu, tuż przed jej chrzcinami. Już wtedy, jako kilkumiesięczny bobas miała zdecydowane predyspoz[...]
N&F
-
Ceremonia zaślubin Natalii i Filipa odbyła się w kaliskim kościele, w którym fotografowałam nie raz. Nie wspominałabym o[...]