M&M
Nowy sezon, nowa energia i upragnione letnie temperatury. M jak Marta, M jak Michał, M jak Miłość! Energicznie, bez chwili wytchnienia. „Dobre wieści”: przy realizacji kilku ostatnich kadrów w końcu nie uszło mi na sucho 😉
Related posts
Lila...
-
Bardzo mnie cieszy kiedy moje małe studio odwiedzają tacy mali modele. Lilianna która w dniu sesji miała dokładnie 3 tyg[...]
Szymek
-
Fotografowanie kilku/kilkunastodniowych maluszków jest wyjątkowe, ale i bardzo wymagające. Powstają unikalne kadry, reje[...]
Angelika
-
Okolice Kalisza obfitują w piękne plenery, czasem trudniej dostępne, czasem znajdujące się tuż przy ulicy. Tym razem w [...]


























