Lilianka…
Była to podwójna, wyjątkowa okazja i wyjątkowa młoda dama. Nie brakowało uśmiechów, uścisków, rodzinnej atmosfery, tego co obiektyw uwielbia i czego nie da opisać się słowami. Zapraszam na radosny reportaż z Chrztu Świętego, oraz roczku Lilianki.

Related posts
Kwartet...
-
Nie smyczkowy, a równie zgrany... Kontynuując skandynawski wątek fotograficzny, przedstawiam pewną roześmianą rodzinkę, [...]
A&B
-
Uwielbiam, kiedy w dniu ślubu dba się o każdy szczegół, który składa się na jego niepowtarzalną atmosferę. Tego dnia Agn[...]
Nina
-
Nina, sesję zdjęciową otrzymała w prezencie. Do sesji namówiła również swojego chłopaka, co wprowadziło do zdjęć garść [...]