Lila…
Bardzo mnie cieszy kiedy moje małe studio odwiedzają tacy mali modele. Lilianna która w dniu sesji miała dokładnie 3 tygodnie i 2 dni, to kruszyna, której w żaden sposób nie można było odmówić wyjątkowego uroku. Było to dla mnie jak zawsze duże wyróżnienie fotografować i trzymać takie maleństwo w dłoniach, a do tego wiem, że zdjęcia z każdym dniem stają się już unikatową pamiątką.

Related posts
Lilianka...
-
Była to podwójna, wyjątkowa okazja i wyjątkowa młoda dama. Nie brakowało uśmiechów, uścisków, rodzinnej atmosfery, tego [...]
Basia
-
Niedawno miałam przyjemność współpracować z młodą i niezwykłą dziewczyną. Basia, bo tak jej na imię, to nie tylko począt[...]
Julio, witaj!
-
Mijały miesiące, nadeszła wiosna, lato i na świecie pojawiła się, wyczekiwana przez swoich rodziców, Julia. Dwie sesje, [...]