Kolęda…
Święta, święta i po świętach…a tuż przed świętami był koncert…Wprawdzie wystarczyło mi czasu tylko na próbę generalną to i tak było warto. Coś dla ucha i dla ducha, czyli koncert „Kolęd na Fryckową Nutę”…

Related posts
Chrzest Sary...
-
Niezwykły dzień i wyjątkowa młoda dama, którą mieliście okazję poznać parę miesięcy temu. W tej odsłonie, na powitanie, [...]
Marysia & Paweł
-
W dzień zakochanych, wyjątkowy reportaż, jeden z moich ulubionych z ubiegłego roku. Dużo swobody, miłości i przyjaźni, t[...]
Brzuszkowo
-
Jak zacząć Nowy Rok? Od wpisu o Nowym Początku! O niepozornym maleńkim brzuszku i jego wspaniałych kochających rodzicach[...]