Edyta & Bartosz
W taki dzień jak dziś, nikt nie myśli o krótkich spodenkach i koszulce. W tamtą lipcową sobotę, marzyłam o takim zestawie. Żar z nieba i gorące uczucia w sercach, po prostu temperatura do kwadratu, a może nawet do sześcianu. Do tego przesympatycznie ludzie, wytrwali i zorganizowani. Wspaniały dzień i współpraca. Zapraszam do obejrzenia reportażu z dnia zaślubin Edyty i Bartosza 🙂

Related posts
M&M
-
Nowy sezon, nowa energia i upragnione letnie temperatury. M jak Marta, M jak Michał, M jak Miłość! Energicznie, bez chwi[...]
Marysia
-
Marysia to córeczka Marty i Arka, pary, której ślub miałam okazję fotografować prawie rok temu. Ta kruszynka od razu skr[...]
N&F
-
Ceremonia zaślubin Natalii i Filipa odbyła się w kaliskim kościele, w którym fotografowałam nie raz. Nie wspominałabym o[...]