Czekamy…
czyli „brzuszków” cd. a w środku skarb – największy jaki rodzice mogą otrzymać od losu…Nic więc dziwnego, że radość sama maluje na Ich twarzach uśmiechy. Dziękuję Ewelinie, Michałowi i małej istotce ukrywającej się w jeszcze w brzuszku, za przemiłą współpracę i kolejne pozytywne doświadczenie 🙂

Related posts
M & M
-
Ogromna dawka słońca i pozytywnej energii, to scharakteryzuje pokrótce reportaż Marity i Marcina. O całości niech opowie[...]
Zuska&Eric
-
Zapraszam do wspólnego wspominania kaliskich letnich klimatów, przy okazji publikacji kolejnego ślubnego materiału. Tym [...]
Zuska
-
Była to już kolejna sesja z Zuską i jej autkiem. Tym razem spotkałyśmy się z okazji zmian jakie pojawiły się w tym orygi[...]