czyli „Welcome to Poznan”. Wyprawa była krótka i zaowocowała torbą ulotek, których nie sposób było nie otrzymać
Warto jednak było podpatrzeć co nowego można zobaczyć w tym sezonie, zwłaszcza, że targi poznańskie to nie lada gratka…Moja wizyta nie była długa, jednak przywiozłam ze sobą kilka ujęć….Przy okazji zapraszam na nasze lokalne, kaliskie targi, które odbędą się już 5 lutego.































