Przedstawiam kolejnych, dwóch, małych – wielkich bohaterów. Pierwszy z nich to Olo – laureat przedświątecznego konkursu, z którym spotkałam się podczas krótkiego, zimowego spaceru. Radosny i bardzo pozytywnie nastawiony do świata i ludzi, maluch. Skąd to wiem? Hmm nie każdy model widząc mnie po raz pierwszy, woła „Ciocia!”
Drugi, również bardzo uśmiechnięty i chwytający za serce malec to Adaś. Wprawdzie fotograficzna manewry nie „pobiegły” poza cztery ściany, to były równie zajmujące. Popatrzcie sami…










Adaś











