Oto kolejna sesja z Basią, która w gruncie rzeczy była zupełnie przypadkowa. Na zdjęcia próbowałyśmy umówić się od wczesnej jesieni, a o tym, że spotkałyśmy się ponownie, zadecydował pewien zbieg okoliczności. W dużym skrócie – sesja zaplanowana z kimś innym, a z kimś innym zrealizowana – na szczęście














